fbpx
fot. Bogna Mańkowska

Rozchodniak

Trzy lata temu wymyśliliśmy, że zanim zdziadziejemy – zabiorą nas kredyty, koty, psy, dzieci, zapalenia wątrób, dziury w zębach, zanim świat pogrąży się w wojnie, a nam już się nie będzie chciało – pojedziemy sobie, bo szkoda życie przesiedzieć na dupsku, ukrywając się z browarkiem w krzakach przed policją.

Było nas wtedy pięciu i nie mieliśmy wielkiego pomysłu. Nieśmiało myśleliśmy o pracy sezonowej na plantacji konopi indyjskiej w Kalifornii oraz odkładaniu miesięcznie niewielkiej sumy na śmiesznie oprocentowanym koncie oszczędnościowym (pozdro Babilon). O wizy i systematyczność jednak nie tak łatwo.

Zostało nas trzech; pozdrawiamy Ryśka – wszystkiego najlepszego, chłopie, masz już roczek z haczkiem! – oraz kotkę Kaczkę – niech ci karma wilgotną będzie i zawsze wraca.

Przez te trzy lata zdążyliśmy kilka razy zmienić życie: rzucić pracę na etacie, piec bułki, sortować pomidory, sortować gruz, napisać kilka książek, okablować parę statków, przerzucić tony paczek i kupić samochód, który przez następny rok ma być naszym domem. Na dom zarobiliśmy sami, sponsorów nie szukaliśmy, bo co to za dom, w którym nie można czasem narobić bałaganu?

I tyle o nas, wiele więcej nie opowiemy, bo w sieci za dużo jest blogów o tym, co kto zjadł, wypił, czy czuje się wyobcowany, co sądzi o obcej cywilizacji i kaszce z mleczkiem oraz czy majtki z poliestru opinają tyłek optymalnie.

Chcemy raczej pokazać wam świat i spróbować o nim opowiedzieć, na ile go zrozumiemy. Czy aby nie o to chodziło w podróżach, he?

Reportaże regularnie zaczniemy pisać z Kolumbii – za kilka dni odbieramy samochód w Cartagenie. Będziemy pisać o wszystkim, co wyda nam się ważne. Uczymy się robić zdjęcia, latać dronem, nie pękać i słuchać jeszcze więcej muzy niż wcześniej.

Czasami będzie pewnie poważnie, ale na ogół mniej, bo to przecież wszystko z zajawki. Z zajawki z Cartageny do Ushuaia, a potem w górę – do Belem i Georgetown.

A może pojedziemy jeszcze dalej?

zrobiła Bogna Mańkowska

Joł!

Barti, Domino, Wiktor

2 comments / Add your comment below

  1. Dominik, super właśnie wróciłem z Patagonii, w marcu może będę w Peru, jak dożyję. będę Was czytał uważnie. Może się spotkamy.
    Wojtek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *